PEGI a prawo – czy można odmówić sprzedaży gry?
27 Kwi 2014

PEGI a prawo – czy można odmówić sprzedaży gry?

27 Kwi 2014

Fora internetowe zalewają historie młodych ludzi, którym sprzedawcy w Empiku (bądź innym sklepie z grami) odmówili sprzedaży gry komputerowej/konsolowej powołując się na widniejące na ich opakowaniu oznaczenia wiekowe PEGI.

PEGI czyli Pan European Game Information to europejski odpowiednik znanego amerykańskiego systemu oceniania ESRB. Obejmuje swoim zasięgiem kraje UE i kilka (Norwegia, Szwajcaria, Izrael) państw ościennych. System ten zajmuje się klasyfikacją gier pod kątem zalecanego wieku ich odbiorców, jak również uwypukla newralgiczne zagadnienia tematyczne – obecność narkotyków, wulgarnego słownictwa, przemocy, itd.

Niektóre z państw, jak np. Wielka Brytania czy Niemcy, prócz autorytetu PEGI, korzystają też ze swoich własnych systemów oceniania. Szczególnie znana pod tym względem jest organizacja Unterhaltungssoftware Selbstkontrolle (USK) działająca na terenie naszych najbliższych zachodnich sąsiadów. Konsekwencje II Wojny Światowej bardzo mocno wyczuliły Niemców pod wieloma względami, są więc też jednym z najbardziej radykalnie pilnujących gier komputerowych narodów.

Kilka produkcji nie zostało do sprzedaży w Niemczech dopuszczonych w ogóle (w 2011 roku, dopiero po 17 latach, zezwolono na to słynnej produkcji pt. Doom), innym razem twórcy musieli modyfikować i cenzurować swoje gry tak bardzo, że problemy z rozpoznaniem ich mieli nawet najwięksi fani (niemal standardem jest m.in. eliminowanie „headshotów”, krwi czy swastyk). Producenci nie muszą wcale wykazać się przesadnym brakiem smaku czy brutalnością, o klasyfikację 18+ na tamtejszym rynku jest bardzo łatwo, ta zaś wiąże się z koniecznością okazywania dowodu osobistego przy zakupie. USK może sobie jednak na to pozwolić, gdyż jej kompetencje i autorytet klasyfikacyjny znajduje umocowanie w niemieckim ustawodawstwie. Tymczasem…

PEGI nie jest wyrażone w polskim prawie

Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dnia 26 października 1982 r.:

Art. 15. ust. 1. Zabrania się sprzedaży i podawania napojów alkoholowych (..) osobom do lat 18 (…).
ust. 2.   W przypadku wątpliwości co do pełnoletności nabywcy sprzedający lub podający napoje uprawniony jest do żądania okazania dokumentu stwierdzającego wiek nabywcy.

Ustawą o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych z 9 listopada 1995 r.:

Art. 6. ust.1. Zabrania się sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom do lat 18
Art. 6 ust. 1a. W przypadku wątpliwości co do pełnoletności kupującego wyroby tytoniowe sprzedawca może zażądać okazania dokumentu potwierdzającego wiek kupującego

Przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu i papierosów nieletnim przytaczam, m.in. ze względu na to, że wielu sprzedawców stara się interpretować oznaczenia PEGI w sposób analogiczny do ustawowych ograniczeń dot. sprzedaży używek. Jest to oczywiście błąd sprzedawców, którzy sami (być może kierując się słusznymi intencjami) lub w wyniku poinstruowania przez kierownictwo sklepu odmawiają sprzedaży.

Należy pamiętać, że sklepy nie mają takiego prawa. Oznaczenia PEGI w Polsce mają charakter wyłącznie informacyjny. Ich adresatami – w praktyce – są najczęściej świadomi rodzice, którzy w ten sposób mogą kontrolować czy ich latorośl bawi się w gry adekwatne do swojego wieku, a także nie natrafia na treści, które być może młodemu, podatnemu umysłowi mogłyby wyrządzić krzywdę. Oczywiście oznaczenia PEGI mogą również służyć jako informacja dla starszych graczy, którzy na przykład źle czuliby się w grze zawierającej narkotyki czy elementy dyskryminacji.

pegi prawo

Moim zdaniem dobrym porównaniem byłyby tu znaczki dotyczące widowni wiekowej pojawiające się w rogu telewizji (wspominałem o nich przy okazji wpisu o prawnych aspektach lokowania produktu). Widz lub rodzic widza może na ich podstawie wyrobić sobie opinię na temat zagrożeń płynących z prezentowanych treści i ew. odesłać pociechę do odrabiania lekcji. Jednocześnie telewizor nie wyłącza się lub nie odmawia transmisji z mocy prawa, jeśli dwunastolatek ogląda film zalecany widzom powyżej szesnastego roku życia. Podobnie, na tę chwilę, jest z oznaczeniami PEGI.

Sprzedawca nie może odmówić sprzedaży gry

W przypadku próby zakupu np. Grand Theft Auto V przez dziesięcioletniego klienta, sprzedawca zawsze ma prawo kwestionować jego zdolność do czynności prawnych. Grupa potencjalnych konsumentów w wieku 13-18 lat wyposażona jest już jednak w ograniczoną zdolność do czynności prawnych, która – w mojej ocenie – nie powinna stać na przeszkodzie w przypadku zakupu tak prozaicznej rzeczy, jaką jest gra komputerowa/video.

Dlatego też sprzedawca odmawiający sprzedaży gry niepełnoletniemu jeszcze nastolatkowi nie tylko nie może powołać się na widniejące na niej oznaczenia PEGI, ale też w związku z odmową wydania towaru sam może zostać uznany za winnego wykroczenia wynikającego z art. 135 kodeksu wykroczeń:

Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny

Wątpliwości może wzbudzać zastrzeżenie „bez uzasadnionej przyczyny”, jednakże ustawodawca miał w tej materii na myśli – najpewniej – przyczyny uzasadnione ustawowo, a więc właśnie niepełnoletniego domagającego się sprzedaży alkoholu, itd. Tak pisała, m.in. Monika Zbrojewska w komentarzu do ustawy (wyd. LEX, 2013):

Wykroczenia nie popełnia np. sprzedawca odmawiający sprzedaży alkoholu osobie nietrzeźwej, poniżej lat 18, i odmawiający sprzedaży jej papierosów, aptekarz odmawiający sprzedaży leku na receptę osobie jej nieposiadającej, sprzedawca odmawiający sprzedaży broni bez wymaganego zezwolenia, sprzedawca odmawiający sprzedaży munduru policyjnego bez okazania stosownego dokumentu itp.

Odmowa sprzedaży towaru może też być przesłanką odpowiedzialności cywilnej. Kodeks cywilny wskazuje bowiem, że:

Art. 543. Wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży.

Odmowa wydania towaru w takiej sytuacji często może wiązać się z powstaniem odpowiedzialności odszkodowawczej po stronie sprzedawcy z tytułu niewykonania umowy.

Niekiedy w dyskusji podnoszony jest aspekt ograniczonej zdolności do czynności prawnych nastoletnich klientów. Art. 20 kodeksu cywilnego przyznaje osobom, które ukończyły 13 rok życia prawo do uczestniczenia w obrocie gospodarczym w drobnych sprawach życia codziennego. Czy gra komputerowa jest drobną sprawą życia codziennego – trudno ocenić. Prawdopodobnie zależy to m.in. od sytuacji materialnej rodziny. Zarówno kodeks cywilny, jak i komentarze do niego ściśle wiążą jednak art. 20 z przesłankami ekonomicznymi, a nie tymi natury moralnej. Jeżeli więc sprzedawca nie widzi problemu w sprzedaniu nastolatkowi drogiej gry PEGI 12,  podnosząc jednocześnie brak pełnej zdolności do czynności prawnych przy grach PEGI 18, to nie wydaje się to być uzasadnionym działaniem.

Pewnego dnia PEGI będzie prawem

Dyskusja na temat oznaczeń dot. zalecanego wieku i treści bywa burzliwa już dziś, gdy oznaczenia te pełnią wyłącznie funkcję informacyjną. Prawdziwa debata rozpocznie się zapewne dopiero w chwili, gdy ktoś w Polsce zdecyduje się nadać PEGI moc prawną. Z jednej strony mamy bowiem – słuszne – głosy o tym, że gry robią się coraz bardziej sugestywne, a i wirtualny świat odgrywa większą rolę w życiu młodych ludzi. Z drugiej pojawiają się – również słuszne – argumenty o tym, że gry komputerowe wychowały już przynajmniej jedno pokolenie, które nie odstaje od pewnej średniej „normalności”, zaś restrykcyjne podejście wyłącznie do tego typu formy rozrywki jest rażącą niesprawiedliwością na tle kina, książek czy telewizji, które oferują dokładnie takie same zagrożenia.

Ciekawa debata w tej materii zapewne dopiero nas czeka. Pod koniec 2013 roku Rzecznik Praw Obywatelskich, prof.  Irena Lipowicz, wystąpiła (ponoć pod wpływem medialnego szumu spowodowanego kontrowersyjną postacią Trevora z gry Grand Theft Auto V) do Ministra Gospodarki z wnioskiem o pilne uregulowanie problematyki gier komputerowych. W swoim liście otwartym powoływała się m.in. na autorytet samej Konstytucji:

Zgoda na korzystanie z rozrywek, w których zadawanie bólu, cierpienia i zabijanie spełniają funkcje zabawy, stoi w sprzeczności z podstawowymi wartościami chronionymi przez Konstytucję RP, w szczególności zaś z koncepcją ochrony ludzkiej godności jako podstawy porządku prawnego. Natomiast zgodnie z przepisem art. 72 ust. 1 Konstytucji RP rolą państwa jest zapewnienie ochrony praw dziecka, zwłaszcza przed przemocą okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją.

RPO powołała się też na znaną większości studentów prawa sprawę Omega C-36/02, która dotyczyła wrażliwych na tym punkcie Niemiec, laserowej odmiany paintballa, a określana była mianem m.in. „zabawy w zabijanie”. Sprawa jednak rozpatrywana była w kontekście bardzo nietypowego rynku niemieckiego, którego specyfikę – mam nadzieję – udało mi się nakreślić w pierwszych akapitach niniejszego artykułu. Nie jestem do końca przekonany czy w innych regionach Unii Europejskiej wspominana sprawa powinna cieszyć się aż takim autorytetem.

Na chwilę obecną PEGI znalazło swoje miejsce w systemach prawnych m.in. Austrii, Litwy, Holandii czy Francji. W niektórych z państw, które go przyjęły, pełni jedynie funkcje klasyfikacyjne i informacyjne, choć usankcjonowane prawnie, w niektórych może być wiążącym argumentem prawnym pozwalającym na odmowę sprzedaży graczom, którzy nie osiągnęli pewnego wieku. PEGI to w miarę sprawnie działający system, który cieszy się autorytetem na terenie całej zjednoczonej Europy.

Dlatego istnieje spore prawdopodobieństwo, że to właśnie z niego będziemy korzystali, jeśli odgórne organy zdecydują się usankcjonować klasyfikowanie gier prawnie. Komisja Europejska niezobowiązująco mówiła o tym jakiś czas temu, więc wspólne unijne prawo nie jest wykluczone. Jednocześnie autorytet RPO i zapoczątkowana przez Nią dyskusja nad Wisłą może doprowadzić do analogicznych kroków w samej tylko Polsce. Moim zdaniem – prędzej czy później tak właśnie się stanie. Na chwilę obecną jednak sprzedawca nie ma prawa odmówić sprzedaży gry w oparciu o PEGI.

Fot. tytułowa: Materiały promocyjne Grand Thet Auto V, Rockstar Games

[alert type=”warning”]Jeżeli chcesz otrzymywać informacje na temat nowych porad i analiz prawnych, będzie mi bardzo miło jeśli polubisz profil TechLaw.pl na Facebooku – >> Prawo Nowych Technologii <<[/alert]

Leave a comment
More Posts
Comments
  • Gordon Lameman

    Całkowicie błędne założenie, że ‚uzasadnione przyczyny’ to przyczyny ustawowe. Za taką interpretację nie przemawia dosłownie nic. Również treść komentarza jest nadinterpretowana.
    Uzasadnione przyczyny mogą być różne i klasyfikacja PEGI jak najbardziej do nich należy.
    Gdyby interpretacja przepisu miała być taka jak w tym artykule to w przepisie powinno być o ‚bezprawnej odmowie sprzedaży’. A tego tam nie ma.
    Do dodatkowo dochodzi kwestia potwierdzania zawarcia umowy przez osobę z ograniczoną zdolnością do czynności prawnych – sprzedawca ma prawo domniemywać, że opiekun nie potwierdzi zawarcia tej umowy właśnie ze względu na klasyfikację PEGI.

Comment