Wolters uruchomił prawo.pl – wreszcie wszystkie ustawy w jednym miejscu
09 Lip 2014

Wolters uruchomił prawo.pl – wreszcie wszystkie ustawy w jednym miejscu

09 Lip 2014

Jak wygląda próba zapoznania się z polskim prawem przez przeciętnego polskiego internautę? Podpowiem Państwu – to prawdziwa udręka.

Ustawy generalnie są publikowane w sieci na stronach sejmowych (ISAP), ale te nie zawsze dobrze indeksuje najpopularniejsza internetowa wyszukiwarka. Na dodatek trafiają w formie plików PDF, często zabezpieczonych przed edycją, na których praca wydaje się koszmarem.

Zniechęcony internauta musi więc skorzystać z innych stron internetowych.  Niektóre docelowo oferują dostęp do starszych wersji ustawy, a żeby otrzymać tekst aktualnej należy wykupić pakiet abonamentowy – praktyki takie stosuje na przykład Legeo i nie ukrywam, że budzą one w mojej ocenie spory niesmak. Jeszcze inne strony są nieaktualne nie z premedytacji, ale w wyniku zaniedbań twórców.

Dla wielu autorów witryn internetowych ustawa to też cynicznie wykorzystywane narzędzie pozycjonowania strony. Najpopularniejsze kodeksy możemy znaleźć więc w całości na niektórych portalach, ale w skrajnie niepraktycznych wersjach na zasadzie „jeden artykuł/paragraf – jedna podstrona”.

Pełne teksty ustaw za darmo

Nie ma i nie było do niedawna narzędzia, które w wygodny, kompetentny sposób pozwoliłoby się przeciętnemu internaucie (prawnicy zazwyczaj dysponują dostępem do profesjonalnych kombajnów typu Lex czy LexPolonica, więc nie jest to nasze bezpośrednie zmartwienie) zapoznać z obowiązującymi ustawami, zaś rozporządzenia generalnie w sieci przyjmowały postać już prawdziwych białych kruków.

Na początku istnienia techlaw.pl postawiłem sobie za cel publikować na mojej stronie internetowej przynajmniej te najczęściej omawiane tutaj akty prawne (mogę to robić, ponieważ – jak wiemy – ustawy i orzecznictwo nie podlegają ochronie prawa autorskiego). Natomiast trzeba oczywiście pamiętać, że to tylko drobny wycinek polskiego ustawodawstwa, serwis Prawo Nowych Technologii jest projektem jednoosobowym i stara się realizować (mam nadzieję, że zostanie to zauważone i docenione) nieco inne cele niż publikacja ustaw i – co szczególnie problematyczne – konieczność czuwania nad ich aktualnością, jak np. w przypadku nowej ustawy o prawach konsumenta, która w grudniu wyprze dwa inne akty prawne. Dlatego bardzo dobrze, że w końcu zabrali się za to profesjonaliści, którzy mają możliwości techniczne i bardzo istotny w takich sytuacjach kapitał ludzki.

Wolters Kluwer to dobrze znane wydawnictwo prawnicze, na dodatek wydawca stron internetowych, które są jednymi z mocniejszych marek prawnych w polskiej sieci. Ja osobiście najbardziej cenię ich, oczywiście, za LEXa, który jest najlepszym systemem tego typu. Dlatego z tym większym uznaniem przyjąłem informację o stworzeniu serwisu prawo.pl, gdyż w sporej mierze jest on przecież konkurencją dla wspomnianego LEXa (choć oczywiście to nie teksty ustaw jako takie są łakociami, za które najbardziej cenią go prawnicy). A mimo to kierując się ideą rozpowszechniania i ułatwiania dostępu do prawa, Wolters Kluwer zdecydował się udostępnić go pro publico bono.

prawo-pl

W bazie prawo.pl znajduje się – na tę chwilę – 140 000 aktów prawnych, m.in. ustawa o prawie autorskim.. obowiązująca, a także te z 1952 czy 1926 roku. Mamy więc dostęp do ustaw i rozporządzeń obowiązujących oraz  archiwalnych. Do tego nowy serwis oferuje wszystkie wydania Dziennika Ustaw i Monitora Polskiego od 1918 roku. Całość podana jest w przystępnej, bardzo czytelnej postaci na jednej podstronie przypadającej na każdy akt. Do pełni szczęścia brakuje chyba tylko mobilnych aplikacji.

Przyznam szczerze, że jestem bardzo zbudowany nowym serwisem od Wolters Kluwer i ze względu na wygodę oraz przejrzystość korzystałem już z jego zasobów m.in. przy pisaniu notki o obowiązku rejestracji strony internetowej. Wydawca trafił w dużą niszę na rynku polskiego internetu, istniało ogromne zapotrzebowanie na profesjonalny serwis podający w kompleksowy sposób całe polskie prawo. Przez pewien czas wydawało się, że zapełni je Legeo, ale serwis szybko zdecydował się na niezbyt – w mojej ocenie – udaną komercjalizację. Prawo.pl ma – wedle zapowiedzi na stronie www – pozostać darmowe.

Leave a comment
More Posts
Comments
  • Agnieszka Żak

    Żebym miała coś takiego rok temu, to bym się znacznie mniej narobiła… Świetna inicjatywa!

  • Tak trochę nie w temacie, ale… korzystam ostatnio równolegle z Lex’a oraz Legalis’a. Do tej pory byłem przekonany, że LEX nie ma sobie równych. Teraz muszę przyznać, że Legalis to mocna konkurencja. Szczególnie z subskrypcją modułu z Systemami Prawa Prywatnego.

  • Karol G

    tylko czemu coś takiego robi Wolters i zarządza bazą danych osobowych, a nie ministerstwo sprawiedliwości lub kancelaria sejmu? czemu nie ma lexa dla wszystkich? Przecież wydajemy co roku dziesiątki milionów na kancelarie przerzucające wszystkie ustawy i kolejne miliony na licencje programów dla uczelni, pracowników naukowych i urzędników.

    • Sejm ma swój ISAP. tylko – tradycyjnie jak w przypadku projektów państwowych – jest sto lat za potrzebami obywateli i technologiami. ;-)

      Co do „LEXa dla wszystkich” to bardziej złożona sprawa, Państwo nie może raczej udostępniać komentarzy do ustaw, bo nie ma do nich praw. Ale faktycznie powinien istnieć jakiś porządny państwowy system z aktualnym orzecznictwem i ustawami.

Comment