Ceniony polski producent i wydawca gier komputerowych – firma Techland (nie mylić z Techlaw) – postanowił wpisać się w rosnącą falę popularności serwisów strumieniujących i wystartował z usługą BoxOff Play

To taki Spotify lub Netflix dla graczy. W ramach abonamentu 49,90 złotych miesięcznie (obecnie w promocyjnej cenie – 24,90 zł) gracz może do woli wybierać w dostępnych w katalogu produkcjach, nie przejmując się ich rynkową ceną. Na dodatek cały system działa w oparciu o chmurę firmy OXYCOM, która działa na tyle sprawnie, by umożliwić zabawę jeszcze przed pobraniem całej zawartości na dysk.

Streaming muzyki za pośrednictwem usług takich jak Spotify, Deezer, Rdio czy WiMP zrewolucjonizował cały rynek muzyczny, trochę do lamusa odsyłając też format mp3. Zupełnie naturalnie, w wyniku pojawienia się nowego kanału dystrybucji, (często) piraci przerzucili się na wygodne usługi abonamentowe. Podobnie było zapewne w przypadku filmów i seriali, polscy widzowie wielokrotnie narzekali na to, że chcieliby legalnie oglądać np. popularny House of Cards, jednak najpopularniejsze usługi VOD wciąż omijają nasz rodzimy rynek.

Pewne wątpliwości budzi jednak idea streamowania treści dla graczy, gdyż sposób konsumpcji gier nieco różni się od tego dotyczącego filmów czy muzyki. Z zamiarem spróbowania swoich możliwości na tym rynku nie kryją się jednak zachodni i wschodni giganci – o swojej własnej usłudze przebąkiwała niedawno m.in. firma Sony, producent słynnej konsoli Playstation.

BoxOff Play jest jednym ze światowych prekursorów takiego rozwiązania. Niewątpliwie jednak trudno oceniać atrakcyjność strumieniowania gier przez pryzmat oferty polskiej usługi. Niestety – znajduje się w niej stosunkowo niewiele tytułów, na dodatek poza uznaną serią westernów spod znaku Call of Juarez i kilkoma pomniejszymi produkcjami, zdecydowanie daleko im do światowej klasy. Ale obie te gry można legalnie nabyć znacznie poniżej ceny miesięcznego abonamentu.

Pozostaje więc trzymać kciuki za rozwój platformy i katalogu w przyszłości, mając jednak na uwadze, że porażka tej konkretnej oferty nie musi oznaczać porażki strumieniowania gier jako takiego.

Fot. tytułowa: Materiały promocyjne gry Call of Juarez: Więzy Krwi