Kiedy nie można odstąpić od umowy zawartej na odległość?

Przewijaj

Gdyby stworzyć umowny “kodeks internetu” to przepisy dotyczące odstępowania od umowy zawartej na odległość, wraz z bezkarnością oglądania streamingowanych treści, zapewne znalazłyby się jeszcze w preambule – tak bardzo podoba się ta konstrukcja polskim internautom. I nawet stosunkowo nieźle radzą sobie z realizowaniem jej w praktyce, pomimo licznych wątpliwości (np. dotyczących kosztów wysyłki). Jednak i w tym wypadku prawo przewiduje szereg wyjątków, o których czasami zdarza się zapominać. 

[alert type=”warning”]Artykuł jest nieaktualny. Od 25.12.2014 r. obowiązują nowe przepisy, których omówienie można znaleźć pod tym adresem.[/alert]

Art. 10 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny precyzuje nieco okoliczności odstępowania od umowy zawartej na odległość bez podania przyczyny. Poniżej krótkie ich omówienie. Jednocześnie zastrzegam, że już w czerwcu dojdzie do sporej aktualizacji zarówno tego katalogu, jak i ogólnych, prawnocywilnych zasad odstępowania od umowy tego typu (m.in. poprzez wydłużenie terminu z 10 do 14 dni). Stosowny artykuł omawiający nowe przepisy pojawi się na łamach Techlaw.pl dlatego zachęcam do śledzenia aktualizacji na stronie.

Kiedy nie można odstąpić od umowy zawartej na odległość?

  • Po upływie (zazwyczaj) dziesięciodniowego terminu na odstąpienie od umowy zawartej na odległość – liczonego od dnia wydania rzeczy lub zawarcia umowy dot. świadczenia usługi, jeżeli przedsiębiorca poinformował konsumenta o prawie do odstąpienia od umowy. Jeśli tego nie zrobił, od umowy można odstąpić w ciągu 10 dni, od momentu gdy we własnym zakresie dowie się o takim prawie, ale nie później niż w ciągu 3 miesięcy od momentu jej zawarcia (art. 4 u.o.n.p.k. (…)).
  • W przypadku zakupów dokonanych przy użyciu automatów sprzedających
  • W przypadku zakupów dokonanych w drodze licytacji (czyli m.in. popularne Allegro, przy czym opcja “Kup teraz”, nawet w aukcji z licytacją,  traktowana jest jak zakup w tradycyjnym sklepie internetowym)
  • W przypadku umów dot. nieruchomości, z wyjątkiem umowy najmu
  • W przypadku świadczeń, które z uwagi na ich charakter nie mogą zostać zwrócone lub których przedmiot ulega szybkiemu zepsuciu (np. żywność!)
  • W przypadku nagrań audialnych i wizualnych oraz zapisanych na informatycznych nośnikach danych – innymi słowy wszelkiej maści gier, filmów, programów czy płyt z muzyką – po usunięciu z nich oryginalnego opakowania (np. folii)
  • W przypadku prenumeraty prasy
  • W przypadku umów dotyczących świadczeń, za które cena lub wynagrodzenie zależy wyłącznie od ruchu cen na rynku finansowym (przepis chroni przedsiębiorców, dystrybutorów i importerów przed nadmiernymi stratami powstałymi w wyniku wahań)
  • W przypadku świadczenia usług rozpoczętego, za zgodą konsumenta, przed upływem 10-dniowego terminu do odstąpienia (coraz częściej w ten sposób zabezpieczają swoje interesy np. operatorzy telefonii komórkowej)
  • W przypadku świadczeń o właściwościach określonych przez konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą (również ten przepis w dużej mierze zabezpiecza przedsiębiorców, choć nie można odmówić mu słuszności, np. przy zakupie przez internet wykonywanego na zamówienie i wedle określonych preferencji stolika)
  • W przypadku usług w zakresie gier hazardowych (co jest dość zrozumiałe z racji ich specyfiki)
  • W przypadku usług polegających na okresowym dostarczaniu produktów spożywczych
  • W przypadku usług w zakresie zakwaterowania (rezerwacja hoteli), transportu, rozrywek (np. bilety na koncert, do kina), gastronomii (catering) gdy umowy zawarto mając na uwadze świadczenie w ściśle oznaczonym okresie

Nadchodząca czerwcowa nowelizacja rozszerza nieco ten katalog i wprowadza m.in. wyjątki dot. treści cyfrowych (które zapewne szczególnie zainteresują moich Czytelników). Zmiany w nadchodzącym prawie odnośnie odstępowania (i braku takiej możliwości) od umowy zawartej na odległość omówię w bliskiej przyszłości. Jednocześnie przypominam, że omawiana w powyższym wpisie procedura dotyczy wyłącznie odstępowania od umowy bez podania przyczyny. W przypadku stwierdzenia wad i niedogodności, konsumentowi wciąż przysługuje wachlarz rozwiązań prawnych zabezpieczających jego interesy. O reklamacji, nawet bez paragonu, pisałem na łamach Techlaw.pl w przeszłości. Zapraszam do lektury.

Fot. tytułowa: Intel Free Press/Flickr  ze zmianami, CC BY-SA 2.0

1 Comment

Submit a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *